Wakacje na Ibizie się skończyły i ja z Kepą wróciliśmy do normalności, czyli do treningów. Ben po finale LM , który wygraliśmy mój związek z Benem osiągnął punkt kryzysowy. Dowiedział się o tym , że miedzy mną a Kepą doszło do zbliżenia. Wściekł się i mnie rzucił. Zasłużyłam więc przyjęłam tą informację dość dobrze. Na wakacje pojechała z Kepą, Marcosem Alonso i przyjaciółmi Kepy , których poznałam podczas finału LM. Było naprawdę świetnie , mogłam odpocząć i odprężyć się przed zbliżającym sezonem. Między mną a Kepą zaczęło iskrzyć , a sam ten fakt był dziwny. Wiedziałam ,że mnie kochał ale ja sama nie wiedziałam co do niego czuję. Zawsze to było twardym orzechem do zgryzienia. Ibiza i ciepło chyba zbytnio na nas podziałało. Jachty , drinki z palemką, morze , plaża , dobre jedzenie to było coś co było cudowne. Oczywiście oglądaliśmy euro, kibicowaliśmy Hiszpanii , a ja także Anglii , chciałam żeby to wyszło , niestety przegrali w Finale z Włochami. Pogratulowałam wszystkim zainteresowanym. czyli Joghinio i Emersonowi. Wysłałam również wiadomość do Mase'a, Recce'a i Bena. Ostatnią noc na Ibizie spędziłam w pokoju hotelowym Kepy. Była burza , a oczywiście ja się okropnie boje, więc udałam się do pokoju hotelowego Kepy. Zapukałam dość mocno do jego drzwi.
- Oooo hej - drzwi otworzył mi półnagi Kepa w ręczniku
- Hej , mogę? - spytałam go , łapiąc się drzwi
- Pewnie - odparł i otworzył szerzej drzwi - Co Cię sprowadza? - zapytał
- Po prostu przyszłam - zaśmiałam się- A tak poważnie to przecież wiesz , że boje się burzy - dodałam patrząc na niego
- A fakt - uśmiechnął się szeroko - Czekaj ubiorę się - zaproponował
- Jasne - popatrzyłam na niego
Kepa wszedł do łazienki , a ja opadłam na łóżko. Przejechałam ręką po kołdrze, szukając pilota do telewizora. W końcu znalazłam , szukałam jakiegoś ciekawego programu. Leżałam na brzuchu ze skrzyżowanymi nogami wpatrując się w telewizorze.
- Ciekawe - zaczął Kepa
- Co tam? - przewróciłam się na bok tak bym miała z Kepą kontakt wzrokowy
- Boisz się a oglądasz telewizor - zauważył
- Musiałam się czymś się zająć bo zajęło ci to trochę czasu - spojrzałam na niego - Trochę zakładałeś te spodenki - zaciekawiłam się
- Musiałem się też otrzeć i trochę ogarnąć włosy - podniósł brew do góry i położył się obok mnie
Kiedy się koło mnie położył poczułam napięcie i znajomy dreszcz. Kepa leżał na plecach a ja przewróciłam się na brzuch. W tle było słychać grzmoty.
- Jak się z tym czujesz , że wracamy do normalności ? - zapytał mnie Kepa , a ja na niego popatrzyłam
- Chyba dobrze - zaśmiałam się
- A ty jak się czujesz , że wracasz do treningów? - popatrzyłam na niego opierając się na łokciu , żeby go lepiej widzieć
- W porządku- mruknął
- Zobaczysz , że ten sezon będzie dla Ciebie niż poprzedni - pogłaskałam go po policzku chcąc okazać wsparcie
- Myślisz - uśmiechnął się
- Oczywiście - odwzajemniłam uśmiech - Tylko musisz pokazać , że naprawdę ci zależy - powiedziałam- Tak wiem , że starasz się w 100% - dodałam widząc jak chce mi przerwać
Kepa popatrzył tylko na mnie z zaciekawieniem, przetwarzał coś w głowie. Czekałam , że się odezwie.
- Jak wrócimy do Cobham i wszyscy już będą to jak to będzie wyglądać miedzy nami - zapytał i odwrócił się na bok , przodem do mnie
- Co masz na myśli? - odwróciłam się do niego
- No jak wróci Ben ? - spojrzał na mnie
- Jak widzisz między mną na Benem nic nie ma - powiedziałam - Trochę nam się nie poukładało - dodałam
- A wrócisz do niego ? - zapytał
- Chyba nie bo on mną gardzi - powiedziałam - To jego słowa , w prawdzie przeprosił mnie za nie ale to już raczej nic nie zmienia - wyjaśniłam
- Aha - przytaknął
- Kepa ja wiem , że mnie kochasz - powiedziałam i pogłaskałam go po policzku - Ja dopiero rozstałam się z chłopakiem - dodałam - Ale czuje coś do Ciebie i zawsze tak było - wyjaśniłam
- Taakk? - jego oczy rozbłysły kiedy usłyszał moje słowa - Mogę na Ciebie poczekać jeśli chcesz- dodał
- Widzę , że jesteś bardzo zawzięty - spojrzałam na niego - Ale dziękuje - uśmiechnęłam się do niego
- Chyba burza się skończyła - odparł Kepa
- Chyba tak - powiedziałam - Kepa ? - zaczęłam
- Hmmm- leżał na plecach w otwartymi oczami
- Mogę zostać? - spytałam go
- Możesz - otworzył oczy i się uśmiechnął - Zawsze - dodał patrząc na mnie
- To miłe - uśmiechnęłam się
- Zawsze jestem miły - odparł
- Jasne - zaśmiałam się , a Kepa uderzył mnie lekko poduszką
Ja oddałam mu trzy razy mocniej. Zaśmiałam się głośno.
- Ej a to za co? - zapytał mnie
- W sumie nie wiem - zaśmiałam się
- Aha dzięki - patrzył na mnie z niedowierzaniem
- Nie no nie ma za co - uśmiechnęłam sie szeroko - Gorąco mi się zrobiło czy ty tu w ogóle otwierasz okna ? - zapytałam wstając
- Tak - spojrzał na mnie podnosząc się na łokciach żeby na mnie spojrzeć jak otwierałam okno
Usiadłam na skraju łóżka ale po dłuższym namyśle położyłam się do łóżka i przykryłam się kołdrą. Kepa na mnie spojrzał i lekko się uśmiechnął.
- Dopiero Ci było gorąco - podniósł lekko brwi do góry
- Bo było - zaśmiałam się - A tak szczerze to mi się zachciało spać - wyjaśniłam
- Aaa ok - wstał i położył się obok mnie - Chcesz coś oglądać czy coś innego ? - zapytał
- Nie wiem obojętne mi to w sumie - popatrzyłam na Kepe
- To pomogłaś mi - zaśmiał się i lekko nogą dotknął mojej nogi
- Kepa - popatrzyłam na niego
- No co? - popatrzył na mnie znad kołdry
- Nie no nic - poklepałam go lekko po policzku
Wtedy Kepa ujął moją dłoń i ją pocałował. To był bardzo miły i kochany gest z jego strony. Moje serce miękło w takich momentach. Przewróciłam się na bok i lekko go objęłam. Położyłam głowę na jego klatce piersiowej , a on objął mnie ramieniem. Leżeliśmy bez słowa, słuchałam bicia serca Kepy. Biło zwykłym , uspakajającym tempem tak że mnie uśpił. Obudziłam się w środku nocy , było mi gorąco i zaschło mi w ustach. Lekko wyswobodziłam się z objęć Kepy nie chcąc go budzić. Wyszłam z łóżka, nalałam sobie wody żeby się napić , poszłam do łazienki. Kiedy wyszłam podeszłam do szafki i zobaczyłam godzinę. Na zegarku widniała godzina 4:30 do wstawania mieliśmy jeszcze parę godzin. Położyłam się obok Kepy i tym razem to on mnie objął. Spaliśmy na tzw.łyżeczkę.
- Gdzie uciekłaś? - mruknął mi do ucha
- Byłam w łazience - wyjaśniłam cicho - Śpij Kepa- mruknęłam
Obudziliśmy się dopiero do budzika Kepy o 9 rano. Wyszłam z łóżka i usiadłam na krawędzi łóżka.
- Muszę iść do siebie po jakieś ubranie - oznajmiłam
- To widzimy się na śniadaniu ? - zapytał
- Jasne - uśmiechnęłam się, a Kepa pocałował mnie w czoło
Poszłam do swojego pokoju. Wzięłam szybki prysznic , przebrałam się w dres i top i zeszłam na dół. Chłopaki już na mnie czekali , pomachałam mi na powitanie.
- No powitać Panią - powiedział Marcos Alonso kiedy usiadłam
- Przyniosłem Ci kawę - powiedział Kepa
- Ooo super dzięki - uśmiechnęłam się do niego szeroko - Idę po coś do jedzenia zaraz wracam Panowie - podniosłam się z miejsca
Poszłam zobaczyć co mogę zjeść jako wegetarianka. Wzięłam parę rzeczy , wracając do stolika widziałam, że chłopaki o czymś szybko rozmawiają.
- No cześć - usiadłam znów obok Kepy
-Spakowana? - zapytał mnie Andoni
- Ja zawsze - odparłam szczerze
- Jak spałaś? - spytał mnie Marcos Alonso - Trochę burza była - dodał
- Dobrze, gorąco mi było ale tak to w porządku - uśmiechnęłam się
- Przynajmniej tyle - Marcos puścił mi oczko - Gotowi na nowy sezon ? - zapytał zamieniając temat
- Ja zawsze a Wy? - popatrzyłam na Hiszpanów grających w barwach Chelesea
- Ja też - powiedział Kepa - Odpocząłem psychicznie więc teraz powinno być lepiej - uśmiechnął się
- Będzie , zobaczysz- uśmiechnęłam się do wyższego z Hiszpanów
Później pojechaliśmy na lotnisko skąd udaliśmy się do Londynu. Razem z Kepą załadowaliśmy walizki do bagażnika jego samochodu i pojechaliśmy do mieszkania. Przez całą drogę nie rozmawiałam z Kepą byłam trochę zmęczona , a poza tym nie chciałam go dekoncertować.
- Ale dobrze być w domu - powiedziałam wchodząc
- Co nie podobało Ci się na Ibizie ? - zapytał mnie
- Bardzo - uśmiechnęłam się - Hiszpania jest piękna - dodałam
- Nie widziałaś Bilbao - powiedział
- No nie - zaśmiałam się - Pierwszy raz byłam w Hiszpanii - powiedziałam wchodząc do pokoju
- To wiem - klepnął mnie po ramieniu - Jak chcesz to Ci kiedyś pokaże - zaproponował
- Będzie mi bardzo miło - uśmiechnęłam się - Chcesz pierwszy zająć łazienkę? Czy ja mogę ? - zapytałam
- Bierz - powiedział - Ja poczekam - dodał
-Dzięki - klasnęłam w dłonie - Spróbuje się pośpieszyć - zaśmiałam się
- Nie musisz - powiedział - Na spokojnie - uśmiechnął się
Weszłam do pokoju, przeszukałam walizkę w poszukiwaniu szamponu i żelu do kąpieli. Wyjęłam z szafki dres, krótki top i poszłam do łazienki . Wzięłam szybki prysznic , ubrałam się i wyszłam z pomieszczenia. Kepa był u siebie w w pokoju.
- Już możesz - powiedziałam dość głośno
- ooo super - powiedział zza drzwi - Zaraz wracam - dodał mijać mnie w korytarzu.
Poszłam do siebie do pokoju , żeby trochę się rozpakować , czekały mnie jeszcze kolejne tygodnie w dresie klubowym. Usłyszałam że Kepa wyszedł z łazienki, słyszałam jak krząta się po kuchni coś robiąc. Wyszłam z pokoju i zobaczyłam Kepę , który stał w samym ręczniku , z włosów lekko ociekała mu woda. Chcąc się skupić lekko odwróciłam wzrok. Chyba to zobaczył
- Nie mów, że się zawstydziła - podszedł do mnie - Przecież widziałaś już nie jedno - uśmiechnął się
- No tak ale to jest trochę inaczej - odparłam - Na urlopie na Ibizie coś się zmieniło między nami nie zauważyłeś tego - zapytałam
- Zauważyłem - popatrzył na mnie z góry - Jak dla mnie to może się to zmieniać - objął mnie lekko
- Fuuj - odsunęłam się od niego - Jesteś mokry - odparłam bo popatrzył na nie ze zdziwieniem
- Nie wytarłem się bo pod prysznicem wpadłem na pomysł , żeby zamówić jedzenie- wyjaśnił
- Świetny pomyśl - uśmiechnęłam się do niego - Konam z głodu - pocałowałam go w policzek
- A to za co ? - spytał kiedy poszłam usiąść w salonie
- Nie wiem - wzruszyłam ramionami - Nie mogę - popatrzyłam na niego
- Zawsze - popatrzył na mnie - Idę się ubrać - dodał
- Jasne - mruknęłam przeglądając kanały w telewizorze
Po chwili przyszedł Kepa i usiadł obok mnie na kanapie. Między nami można było wyczuć lekkie napięcie ale w tym dobrym znaczeniu. Po kilku chwilach bezsensownego milczenia , zadzwonił domofon.
- To pewnie nasze zamówienie - powiedział Kepa wstając
Poszedł do drzwi i już nic nie słyszałam . Po chwili wrócił z jedzeniem.
- Co tam masz? - spytałam patrząc na niego
- Jedzenie - odparł z szerokim uśmiechem siadając obok mnie - Dla ciebie wegetariańskie - dodał
- No to dobrze - wyszczerzyłam do niego zęby
Zaczęliśmy jeść w totalnym milczeniu, po skończonym posiłku , Kepa oparł się o oparcie a ja wyłożyłam u nogi na jego nogi.
- Aha - podsumował to Kepa
- No co ? - spytałam go - Przecież się kąpałam a poza tym widziałeś moje stopy już nie raz - zaśmiałam się
- Fakt - położył rękę na moim goleniu
Oglądaliśmy Love Island najpopularniejszy program w UK. Po 22 rozbiłam się trochę senna. Kepa wciąż trzymał moją nogę jakby trzymał największy skarb. Zaczęłam się lekko wiercić żeby nie zasnąć.
- Co tam ? - zapytał mnie Kepa patrząc na mnie
- Trochę zmęczona jestem - wyjaśniłam lekko podnosząc wzrok - No co? - popatrzyłam na niego lekko zdziwiona
- Nie no nic - uśmiechnął się - A dokończysz czy zaśniesz? - spytał
- Skończę oglądać - wyjaśniłam
- Właśnie zapomniałem się ciebie spytać? -zaczął
- O co ? - podniosłam się
- Dostałem zaproszenie od Ando na F1 - powiedział - I chciałem spytać czy może byś chciała pójść z nami? - popatrzył na mnie z ciekawością
- Chętnie- powiedziałam - Bardzo mi będzie miło - oświadczyłam
- To super - ucieszył się i poklepał mnie lekko po nodze
- Widzę ,że się cieszysz - popatrzyłam na niego - Jak dziecko - zaśmiałam się z niego
- Cieszę się bo pojedziesz ze mną - wyjaśnił
- Czego miałabym nie pójść? - spojrzałam na niego
- No nie wiem - mruknął
- OO Kepa - wstałam i załapałam go za jego buzię - Jeszcze masz jakieś wątpliwości ? - spytałam go patrząc na niego
- Oczywiście , że nie - wyjaśnił.
Nasze usta znalazły się zdecydowanie za blisko i nasze napięcie osiągnęło już szczyt. Zaczęliśmy się całować. Kepa posadził mnie na kolanach i wpoił się w moje usta tak , że ja sama byłam zdzwiona. Wplotłam dłonie w jego włosy, nasze usta jeszcze nigdy nie były tak zachłanne. Zdjęłam z niego koszulkę odsłaniając jego perfekcyjne ciało. Przejechałam rękoma po jego brzuchu. Kepa wziął mnie na ręce i zaniósł do sypialni.